Novak Djoković sięgnął w niedzielę po osiemnasty wielkoszlemowy tytuł. Serb uczynił to w stylu, który nie budził żadnych wątpliwości. Typowany przez wielu ekspertów na zwycięzcę Daniił Miedwiediew był bezradny i po niespełna dwóch godzinach walki schodził z kortu jako przegrany. Po raz kolejny tenisista "nowej generacji" nie dał rady zawodnikowi wielkiej trójki. To nie przypadek.